Nasza, czyli Agi i Jarka, przygoda z nurkowaniem
Blog > Komentarze do wpisu

Moj pierwszy rekin!

Kto by pomyslal! Mojego pierwszego "szarka" spotkalam tuz pod wlasnym domem w liverpoolskich dokach. A ja glupia jezdzilam po jakis Hiszpaniach, Portugaliach czy innych Egiptach...  

To tak naprawde tylko tzw. rekinek psi (Lesser Spotted Dogfish, w skrocie LSD, he, he...) mierzacy zaledwie niecaly metr, ale to wciaz czlonek rekiniej rodziny. A do tego jaki slitasny! Te kocie oczka, te urocze centki, to gibkie cialko... wlasciwie to bardziej kot niz pies (no chyba, ze potrafi aportowac).

Bylam tak podekscytowana, ze pozniej chlopaki ze mnie sie podsmiewali, bo nie sadzili, ze mozna pod woda tak glosno sie drzec. No coz... pewnych osobnikow nie da sie uciszyc nawet wsadzajac im knebel (vel automat oddechowy) do paszczy i zanurzajac im leb pod wode! :P

Wielka szkoda, ze Jarka z nami nie bylo. Tak, tak... juz do tego doszlo... zdarza nam sie nurac osobno. Ale spoko, to nie dlatego, ze juz razem nie chcemy. Wciaz sie kochamy i wciaz lubimy robic rozne rzeczy "wespol zespol" (wliczajac nuranie oczywiscie!). Czasem tylko jestesmy "zmuszani" odgornie do podwodnej rozlaki.

Ciekawe kiedy Jarek spotka swojego pierwszego "potwora".

 

Aga the Shark Diver


 

     

  

piątek, 10 sierpnia 2012, wredna_ruda

Polecane wpisy

  • Boczniaki

    Czas na maly "update". Duzo sie u nas nie zmienilo: wciaz mamy "normalna" prace na pelny etat i tylko w czasie wolnym jestesmy instruktorami-woluntariuszami w t

  • The Rez

    Jak sklasyfikować nurkowanie w podziemnym rezerwuarze wodypitnej (oczywiscie juz nie uzywanym zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem)? Hmm... Jaskiniowe to tonie j

  • Odkrywcy

    Nasza Glacierka wkrótce przenosi się na nowe miejsce. Ale jakie miejsce! Będziemy mieć nową siedzibę z większym basenem oraz dostęp do kilku doków (na wyłącznoś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: