Nasza, czyli Agi i Jarka, przygoda z nurkowaniem
Blog > Komentarze do wpisu

Nur nr 50!

Mówią, że rutyna zabija... Mi na szczęście serwuje tylko małe kuksańce, abym się z nią za bardzo nie spoufalała ;)

Nasza pierwsza 50-tka za nami. Logbook puchnie w oczach ;)
Co by nie popaść w samozachwyt w związku z "taaakim" doświadczeniem zafundowałam sobie skok do wody bez automatu oddechowego w paszczy. Nic  groźnego, ale to naprawdę śmieszne uczucie, gdy nie możesz się już cofnąć (bo obie nogi masz już nad wodą), a nagle uświadamiasz sobie, że czegoś brakuje... W ułamku sekundy doznajesz olśnienia i już wiesz czego, bo chcesz to przytrzymać ręką, aby nie wypadło, a tam nic nie ma. Jedyne co pozostaje to szybki wdech i... plum! Całe szczęście, ze skrzydło było, jak zawsze, napompowane na maxa (Jarkowi raz się zdarzyło zapomnieć) to wyskoczyłam na powierzchnię jak z procy.

Mój rechot jeszcze długo odbijał się od ścian kamieniołomu...


Aga Freediverka



    

poniedziałek, 05 września 2011, wredna_ruda

Polecane wpisy

  • Boczniaki

    Czas na maly "update". Duzo sie u nas nie zmienilo: wciaz mamy "normalna" prace na pelny etat i tylko w czasie wolnym jestesmy instruktorami-woluntariuszami w t

  • The Rez

    Jak sklasyfikować nurkowanie w podziemnym rezerwuarze wodypitnej (oczywiscie juz nie uzywanym zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem)? Hmm... Jaskiniowe to tonie j

  • Odkrywcy

    Nasza Glacierka wkrótce przenosi się na nowe miejsce. Ale jakie miejsce! Będziemy mieć nową siedzibę z większym basenem oraz dostęp do kilku doków (na wyłącznoś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: