Nasza, czyli Agi i Jarka, przygoda z nurkowaniem
Blog > Komentarze do wpisu

Raport z postepow

Zgodnie z obietnica oto pierwszy raport z naszych postepow:

Aby zaczac kurs DM bedziemy musieli zaliczyc egzamin sprawnosciowy, zatem pilnie cwiczymy na basenie (srednio co drugi dzien). Niestety jak na razie z kiepskim rezultatem :( 

Jako cialu galaretowatemu najblizej mi ze stworzen morskich do... meduzy i pewnie dlatego moj czas na 400m nie zachwyca. Po dwoch tygodniach zostal poprawiony o marne 10 sekund i wynosi 11'50". Jarkowi idzie lepiej, bo jest w stanie przeplynac kilka dlugosci kraulem, a ja sie zatrzymalam na zabce i nijak nie moge ogarnac tego cholerniastego kraula. Za kazdym razem tak sie zmecze, ze ledwo dociagam do konca basemu (25m), albo i to nie... Ostatnio z zazdroscia sie przygladalam kolesiowi ktory smigal tym stylem bite 40min! 

Kazda wada ma na szczescie tez jakies jasne strony. Dzieki swojej "meduzowatosci" troche lepiej mi idzie z unoszeniem sie na wodzie (na egzaminie trzeba bedzie tak wisiec przez 15 min). Jarek natomiast jak na razie przypomina irladzkiego tancerza dziko stepujacego pod woda ;) 

Poza basenem rowniez sie nie lenimy. Nuramy regularnie i zaczelismy podwodne cwiczenia. Co prawda sa to cwiczenia z kursu OWD, ale nie praktykowalismy ich prawie w ogole od tamtych zamierzchlych czasow, a i wtedy robilismy je tak, aby tylko zaliczyc. Teraz natomiast bedziemy nie tylko musieli je wykonywac poprawnie, ale rowniez umiec je odpowiednio zaprezentowac.

W ta sobote pokonalam moja zmore, czyli oproznianie maski! Ha!!! I to w jakim stylu! Spuchlam z dumy niczym nadymka. Niestety poleglam na hoverze (wiem, okropny ponglisz z tego wyszedl, ale nie wiem jak inaczej to odmienic). Latalam po calej platformie jak balonik z otwartym zaworkiem, probujac przybrac jakas sensowna pozycje. W niedziele natomiast bylo odwrotnie. Lewitacja wyszla mi jak nigdy, za to zamotalam sie z maska (prawdopodobnie dlatego, ze chcialam ja zrobic wraz z prezentacja i w efekcie sie rozproszylam). Tak czy siak mozna jednak powiedziec, ze rokuje nadzieje na poprawe ;P  Jarek natomiast nie ma najmniejszych problemow z hoverem, ale jeszcze troche walczy z oproznianiem maski.

Przed nami jeszcze cale 3 miechy, wiec nie ma co sie dolowac. Na koniec lata na pewno bedziemy potrafili zaprezentowac wszystkie cwiczenia jak sie patrzy!

Aga

    

wtorek, 07 czerwca 2011, wredna_ruda

Polecane wpisy

  • Boczniaki

    Czas na maly "update". Duzo sie u nas nie zmienilo: wciaz mamy "normalna" prace na pelny etat i tylko w czasie wolnym jestesmy instruktorami-woluntariuszami w t

  • The Rez

    Jak sklasyfikować nurkowanie w podziemnym rezerwuarze wodypitnej (oczywiscie juz nie uzywanym zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem)? Hmm... Jaskiniowe to tonie j

  • Odkrywcy

    Nasza Glacierka wkrótce przenosi się na nowe miejsce. Ale jakie miejsce! Będziemy mieć nową siedzibę z większym basenem oraz dostęp do kilku doków (na wyłącznoś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: